Wiadomości

Zapoczątkowane w Mazańcowicach ekumeniczne spotkania chórów "Adoramus Te, Christe" w tym roku odbywały się już w trzech świątyniach: w Jaworzu, Małych Kozach i Międzyrzeczu. W trzech koncertach wystąpiło ponad 20 chórów.
Pieśni spod krzyża
 
Ekumeniczne spotkanie z pieśnią wielkopostną, organizowane już po raz szósty z inicjatywy bielskiego oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr oraz Komisji Muzyki Kościelnej Diecezji Bielsko-Żywieckiej, miało w tym roku znacznie szerszy niż dotąd zasięg.

- Cieszymy się, że chętnych chórów było więcej niż zwykle: zgłosiły się aż 23 zespoły, dlatego koncerty odbyły się już w trzech kościołach - podkreślała Agnieszka Bronowska, dyrektor GOK-u z Jasienicy, współorganizatora imprezy.

Do grona organizatorów dołączyła też ewangelicka Komisja Chórów i Orkiestr Diecezji Cieszyńskiej, a swoim patronatem koncerty objęli bp Roman Pindel i bp Adrian Korczago, zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP.

- Chóry zaprezentowały bogaty repertuar pieśni wielkopostnych, a każdy koncert był też okazją do integracji chórzystów obu wyznań - dodaje Krzysztof Przemyk, kierujący całym wydarzeniem prezes bielskiego PZChiO.

W czasie koncertu w kościele św. Marcina w Międzyrzeczu wielkopostne pieśni zaprezentowały chóry katolickie i ewangelickie. Wystąpił m.in. "Hejnał Mazańcowice" z Mazańcowic, "Echo" z Zebrzydowic, Chór im. St. Moniuszki z Czechowic-Dziedzic, "Antonius-Laurentius" z Kaniowa, "Grojczanie" z Grojca, parafialne chóry ewangelickie z Cieszyna, Goleszowa, Dzięgielowa, a także "Graduale" z Bielska-Białej.

bielsko.gosc.pl

- Kupna, ze sklepu - to się nie liczy - kwitują krótko parafianie. W tutejszej parafii MB Nieustającej Pomocy tradycja własnoręcznego, a przede wszystkim rodzinnego wykonywania palm ma się znakomicie.
Siła tradycji w Sopotni Wielkiej

Sprzyjają temu organizowane tu od lat konkursy palmowe. Zapoczątkował ją jeszcze pierwszy proboszcz tej parafii i budowniczy kościoła, śp. ks. kan. Stanisław Ulman, a kultywuje ks. Janusz Okrzesik, obecny proboszcz tej wspólnoty.

Cieszył widok parafian zmierzających do parafialnej świątyni. Każda rodzina dźwigała piękną palmę, niekiedy było ich nawet kilka.

- Nie brakowało w poprzednich latach starannie wykonanych palm, z którymi parafianie zgodnie z tradycją przychodzili w Niedzielę Palmową. Mam nadzieję, że konkursy pomogą młodemu pokoleniu w pielęgnowaniu zwyczaju i zachowaniu tego dziedzictwa - mówi ks. Janusz Okrzesik, proboszcz w Sopotni Wielkiej.

Palmy-rekordzistki miały tu ponad 9 metrów, choć najwięcej było takich, które sięgały 4 metrów. Jednak nie rozmiar był najważniejszy. Liczyło się to, że najczęściej były wspólnym dziełem dzieci, rodziców, babć i dziadków...

- Najmłodsi parafianie z dumą wyliczali, ile osób uczestniczyło w wykonaniu palmy. To największa radość, bo dzięki temu tak właśnie: w rodzinie rozpoczynało się  przeżywanie religijnych wydarzeń Wielkiego Tygodnia - podkreśla ks. Okrzesik.

Sporo osób podkreśliło uroczystość świątecznym, tradycyjnym strojem. - To także element przekazywania młodemu pokoleniu dobrego zwyczaju i poczucia, że to także element naszej tradycji - dodaje proboszcz.

Słodkie upominki za najpiękniejsze palmy otrzymali: Sylwia i Katarzyna Skrzyp (9 metrów!), Karolina Witas, Agnieszka Witas, Kamil Uflont, a także Bartłomiej i Emilia Gawlas, Wojciech i Michał Golis, Katarzyna Witas, Filip Pierlak  oraz Kamil Mizia.

bielsko.gosc.pl

Najpierw, w procesji z palmami, niosąc repliki znaków Światowych Dni Młodzieży, młodzi z parafii naszej diecezji ruszyli spod kościoła Trójcy Przenajświętszej do katedry św. Mikołaja wraz z bp. Romanem Pindlem, bp. Piotrem Gregerem i licznymi kapłanami.

- Palma jest oznaką ostatecznego zwycięstwa. Zwycięstwo Jezusa w Jerozolimie to zwycięstwo nad całym światem i nad każdym obszarem opanowanym przez złego: nad wszystkimi zniewoleniami. Ono dokonało się w zaskakujący sposób: na krzyżu, przez cierpienie i poniżenie - mówił bp Pindel, zachęcając młodych, by szli za Jezusem, byli przy Nim, gdy cierpi i sięgali po Pismo Święte.

Jedną z najpiękniejszych palm mieli z sobą delegaci parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Jaworzynce, ubrani w regionalne stroje. - Taką 8-metrową palmę cała grupa przygotowywała dwa dni. Tyle zajęło wykonanie bibułkowych kwiatów i samej palmy - mówi ks. Janusz Ponc, opiekun młodzieży z Jaworzynki.  Z kolei grupa młodzieży ze Skoczowa, która przyjechała z ks. Tomaszem Gwoździewiczem, niosła w procesji przywiezione flagi ŚDM.
- Niedziela Palmowa jest kolejnym etapem naszych przygotowań do ŚDM w Krakowie. To spotkanie przede wszystkim modlitewne. W gronie przedstawicieli młodzieży z całej diecezji chcemy się modlić, a także pokazać, że nasz Kościół jest młody, radosny, prężny - zapowiadał ks. Piotr Hoffmann, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Modlitewne spotkanie zakończyło tradycyjnie odczytanie telegramu skierowanego do papieża Franciszka oraz zaproszenie na diecezjalne Święto Życia, które Duszpasterstwo Młodzieży organizuje wspólnie z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin, fundacją Luce oraz fundacją Bliżej Młodych. Wielki koncert w hali pod Dębowcem planowany jest 8 kwietnia.
Po wspólnej modlitwie można było na kiermaszu przed katedrą nabyć od wolontariuszek Diecezjalnego Centrum ŚDM nabyć rozmaite pamiątki ozdobione logo ŚDM.

W ten sposób udzielano wsparcia funduszowi "Bilet dla Brata", przeznaczonemu na wsparcie uczestników przyjeżdżających na spotkanie z papieżem z biedniejszych państw.

Na wszystkich chętnych też w polowej kuchni gorąca grochówka.

bielsko.gosc.plhttp://bielsko.gosc.pl

 

Kilkuset księży naszej diecezji uczestniczyło w Bielsku-Białej w liturgii kapłańskiej jedności. Wielkoczwartkową Mszę św. z połączoną z konsekracją Krzyżma i poświęceniem olejów koncelebrowali pod przewodnictwem bp. Romana Pindla. Wraz z nimi modlili się też: bp Piotr Greger i bp. senior Tadeusz Rakoczy.

Kilkuset kapłanów modliło się w Wielki Czwartek przed południem w bielskiej katedrze św. Mikołaja. Podczas tej Eucharystii wszyscy księża odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie, złożone w dniu święceń kapłańskich. Listy gratulacyjne otrzymali kapłani, którzy w tym roku przeżywają swoje jubileusze 50-lecia i 25-lecia kapłaństwa. W modlitwie polecano też kapłanów diecezji bielsko-żywieckiej, którzy odeszli w ciągu minionego roku: ks. Piotra Kocura, ks. Henryka Szlachetkę, ks. Karola Psurka i ks. Alfreda Brodę.

Przytaczając przykład książki, zatytułowanej: "Lenin: prorok raju, apostoł piekła", bp Pindel wskazywał na występujący w bolszewickiej ideologii mechanizm oszukańczych zapowiedzi dobra i następującej po nich realizacji zła. Złudne okazują się zapowiedzi zmian, które maja wyzwolić człowieka.

- Prorok i apostoł to zarazem słowa kluczowe dla zrozumienia zbawienia, a także dla opisania ludzi wybranych przez Boga czy też ustanowionych do misji w Kościele. Pytanie, czy jest w nas: ludziach powołanych i namaszczonych, i prorok, i apostoł wybawienia od zła, od grzechu? Czy jesteśmy apostołami raju, zbawienia wiecznego? - mówił bp Pindel, wskazując, że przykład prorok Izajasza pokazuje człowieka, który zapowiada wielkie i korzystne zmiany, a jednocześnie tłumaczy, że nie potrzebuje dla ich wprowadzenia żadnej siły, gdyż siłą proroka jest namaszczenie przez Boga, a zmiany są wyłącznie dziełem Boga.

- Tylko Bóg może wyzwolić i przywrócić do pierwotnego porządku świat zdegradowany przez grzech. Człowiek nie może sobie poradzić do końca nawet z brakiem wody czy zanieczyszczeniem powietrza. Tym bardziej nie przywróci dla siebie niewinności przed Bogiem, harmonii w sobie, pojednania z ludźmi. Sam nie da rady - podkreślał ordynariusz.

Podczas tej Eucharystii bp Pindel dokonał konsekracji Krzyżma Świętego, używanego przy chrzcie, bierzmowaniu, podczas święceń kapłańskich, a także do namaszczania ołtarza i ścian przy poświęceniu kościoła. Poświęcone zostały też oleje: chorych i katechumenów.

- Może ich używać tylko człowiek, który sam został namaszczony - przypominał bp Pindel. - Kto jest wybrany i namaszczony, niech dziś powtarza za prorokiem, dziękując za powołanie i łaskę trwania w wierności. Niech powtarza: "Duch Pański spoczywa na mnie, ponieważ mnie namaścił i posłał mnie, abym ubogim niósł Dobrą Nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana"... - dodawał bp Pindel.

W czasie liturgii ustanowieni zostali nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej. Specjalne błogosławieństwo na tę posługę otrzymało 25 nowych szafarzy. Posługę animatorów służby liturgicznej ołtarza rozpoczęło 101 przedstawicieli parafii naszej diecezji, którzy wraz z błogosławieństwem otrzymali z rąk biskupów poświęcone krzyże animatorskie.

W imieniu wszystkich kapłanów diecezji bielsko-żywieckiej ks. kan. Ignacy Czader, dziekan skoczowski, złożył bp. ordynariuszowi Romanowi Pindlowi oraz wszystkim biskupom życzenia radości z udziału w zbawczym kapłańskim posłannictwie Jezusa Chrystusa i zachwytu nad potęgą Boga i Bożego Miłosierdzia.

Dziękując za te słowa bp Pindel zaznaczył, że szczególne życzenia skierować należy pod adresem jubilatów, którym Pan Bóg dał łaskę 50 lat kapłaństwa i szafowania sakramentów.

Specjalne listy z życzeniami z okazji jubileuszu odebrali jubilaci przeżywający 50 lat kapłaństwa. W tym roku taki jubileusz świętują: ks. kan. Adam Gramatyka, ks. prał. Franciszek Janczy, ks. prał. Antoni Kulawik, ks. prał. Kazimierz Malaga, ks. prał. Jerzy Palarczyk, ks. kan. Filip Piotrowski, ks. kan. Eugeniusz Stopka i ks. prał. Rudolf Wojnar.

Listy gratulacyjne otrzymało też 21 księży obchodzących jubileusz 25-lecia święceń.

bielsko.gosc.pl

Wielkopiątkowej liturgii męki Pańskiej w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przewodniczył bp Roman Pindel. Rozpoczął jej sprawowanie, leżąc krzyżem...

Po odczytaniu Ewangelii opisującej ukrzyżowanie Pana Jezusa, Jego śmierć i złożenie do grobu bp Pindel odsłonił krzyż i ucałował Ukrzyżowanego, a po nim zrobili to pozostali kapłani, służba liturgiczna, siostry zakonne i reprezentanci rodzin parafii katedralnej, później wszyscy wierni.

Potem była Komunia św., a monstrancja z Najświętszym Sakramentem przeniesiona została do grobu Pańskiego, gdzie rozpoczęła się adoracja.

- Wszystko w dzisiejszej liturgii ma służyć temu, abyśmy z czcią podeszli do tego krzyża, abyśmy klękali trzykrotnie, abyśmy całowali stopy czy korpus, mając w pamięci opis sporządzony przez ucznia Pana Jezusa - św. Jana - mówił bp Pindel.

Jak dodał ordynariusz, każdy może sobie pomóc, przypominając też te przedstawienia krzyża, które są ważne dla niego, albo na przykład film "Pasja" Mela Gibsona, ukazujący w naturalistyczny sposób, jak wyglądała śmierć Pana Jezusa na krzyżu. Jeden z widzów tego filmu, wybitny fotograf, człowiek wrażliwy na obraz, powiedział: "Ten film pokazał, jak Jezus mnie kocha!".

- Chcemy z takim nastawieniem wewnętrznym podchodzić do tego krzyża i całować, mając w oczach wyobrażenie Tego, który mnie tak bardzo umiłował, że pozwolił się tak potraktować: tak ubiczować, tak poniżyć, tak odrzeć ze wszystkiego, tak ukrzyżować i tak umrzeć - na krzyżu, znaku hańby... - mówił bp Pindel.

Przytaczając opisy cierpienia Pana Jezusa na krzyżu, opowiadał o zgromadzonych przez badaczy tematu śmierci krzyżowej, lekarzy i naukowców, faktach o przebiegu takiej śmierci.

- Do tych opisów medycznych można dodać element cierpienia psychicznego człowieka ufnego, zdolnego kochać, zaprzyjaźnić się, człowieka opuszczonego przez uczniów, zdradzonego przez jednego z nich, przybitego do krzyża i widzącego Matkę, która patrzy na śmierć swojego jedynego Syna. To dodatkowe cierpienie. Do tego dochodzi cierpienie duchowe Jezusa z Nazaretu, człowieka wierzącego w Ojca, wierzącego w to, że ma do wykonania misję Mesjasza i proroka. A zdaje się, przynajmniej może się zdawać, że wszystko nie potoczyło się tak, jak powinno. Może się wydawać, że ta ofiara i cierpienie, które przyjął, nie ma sensu - kontynuował kaznodzieja.

- Podchodźmy do krzyża, który chcemy adorować, ale bardziej podchodźmy w swoim sercu do Tego, który jest naszym Zbawicielem. Podchodźmy tak, jak nas na to stać: z wdzięcznością, żalem, z nadzieją, z przeproszeniem, z ufnością i z wiarą, jaką mamy dzisiaj, w dniu, kiedy wspominamy śmierć i ukrzyżowanie Pana Jezusa - apelował bp Roman.

Po uroczystej liturgii rozpoczęła się adoracja przy Bożym grobie, którą poprowadziły różne wspólnoty, m.in.: członkowie chóru katedralnego, młodzież oazowa oraz harcerze z ZHR i ZHP.

bielsko.gosc.pl

Częstograj

Polecamy muzykę

Polecane audycje

Katechezy w Bazylice